Janusz Palikot nie wytrzymał: „Dziwisz – szmata Chrystusa”

Dawno nie było o nim głośno trzeba przyznać. Janusz Palikot niedługo po wysłuchaniu przemówienia biskupa Dziwisza ostro zareagował, mając w świadomości słuszne przekonanie, że wspomniany biskup do bezstronnych nie należy.

Zanim o kontrowersyjnym wpisie byłego posła, najpierw przypomnijmy sobie jak rząd bawi się na jubileuszu urodzin Radia Maryja.

Apel biskupa Dziwisza

A teraz przemówienie bpa dla telewizji redemptorysty Tadeusza Rydzyka, TV Trwam. Po tym wszystkim, co przez cały rok wyprawiały media Rydzyka, biskup jak gdyby nic składa życzenia i poucza o utrzymywaniu pokoju w stacji, która przyczyniała się do pogłębiania podziałów w społeczeństwie (media Rydzyka goszczą wyłącznie osoby popierające PiS, krytykują nie tylko opozycję, ale także KOD).

Janusz Palikot wydawać się może, nie wytrzymał ciśnienia wywołanego hipokryzją biskupa, który w jawny sposób popiera inicjatywy o. Rydzyka,  jak i samej partii rządzącej, która powolnymi krokami demontuje w Polsce demokrację i psuje relacje z Unią Europejską. Zaś media o. Rydzyka naprzemiennie z odmawianymi modlitwami jątrzą i napuszczają jednych na drugich.

Cynizm i hipokryzja, czyli zakłamanie – uzasadnione zarzuty?

Kościół, który zamiast być mediatorem, staje się stroną w sporze. Do podziałów przyczynia się Kościół za pośrednictwem imperium medialnego o. Rydzyka, który nie krył swojego krytycznego nastawienia do Unii Europejskiej, gdy w 2004 roku w Polsce odbywało się referendum dot. integracji europejskiej. Co więcej, często na łamach TV Trwam, czy też Radia Maryja pojawiały się rasistowskie hasła nawiązujące do antysemityzmu, a ostatnio również w stosunku do uchodźców z Bliskiego Wschodu. O bieżącej polityce w Polsce chyba wspominać nie trzeba – przekaz jest jednostronny.

Quae sunt caesaris, caesari; et quae sunt Dei, Deo – (oddajcie więc) cesarzowi, co cesarskie, a bogu, co boskie. To nie tylko jakiś tam biblijny cytat, ale też istotna myśl, do której na podstawie własnych doświadczeń, odwołują się wybitni Polacy, jak np. Tadeusz Kościuszko – rozpisywałem się na ten temat na okoliczność protestów w Toruniu, w artykule Protest w Toruniu. Prezes + Dyrektor = Dyktator.

Podzielony Kościół

Tajemnicą też nie jest, że nie każdy biskup popiera ingerowanie polskiego Kościoła w bieżącą politykę. Na przykład biskup Pieronek wprost krytykował media Rydzyka nazywając je partyjnymi mediami, zaś bp Ryś wyrażał się jasno o konieczności rozdzielności kościoła od państwa zgodnie z konkordatem. Chciałoby się powiedzieć, że mądrych to miło posłuchać.

Kościół i państwo – niebezpieczeństwa

Historia uczy, że zbytnia bliskość tych dwóch instytucji nie wróży niczego dobrego.

Okres II Wojny Światowej

Francisco Franco – sojusznik Hitlera, hiszpański dyktator (1937-47), przywódca antyrepublikańskiego przewrotu, naczelny dowódca sił zbrojnych, przewodniczący Falangi, tytułowany Przywódcą Ostatecznej Krucjaty i Hiszpańskiej Schedy. Zbudował Hiszpanię w jego mniemaniu katolicką, patriotyczną i korporacjonistyczną. Ustrój cechował klerykalizm. Przeprowadził czystkę w systemie edukacyjnym, zapoczątkował prześladowania mniejszości seksualnych. Po wojnie udzielał schronienia nazistom;

Jozef Tiso – sojusznik Hitlera, słowacki ksiądz antysemita, dyktator prezydent Słowacji (1939-45), polityk i lider Słowackiej Partii Ludowej. Po wojnie skazany i powieszony za zbrodnie wojenne. W 1939 wraz z Hitlerem zdecydował się zaatakować Polskę, a w akcie uznania Słowacja otrzymała część terytorium Polski.

Przebłyski Oświecenia w Polsce i konfederacja targowicka (1792)

Konstytucja 3 Maja z 1791 r. była drugą na świecie i pierwszą uchwaloną konstytucją w Europie; krótkotrwałym przebłyskiem Oświecenia w Polsce i nadzieją na zmiany, które trafiły do Polski z Francji po rewolucji francuskiej.

W największym skrócie mówiąc – papież Pius VI początkowo sprzyjał ustanowieniom Konstytucji 3 Maja, jednak niedługo później sam papież, jak i część polskich biskupów, w tym nuncjusz papieski, zmienili zdanie przystając do „targowiczan”, którzy zawarli układ w Petersburgu z carycą Katarzyną II (Rosja). W skutek zdradzieckiej współpracy „targowiczanie” doprowadzili do kolejnych dwóch rozbiorów Polski. Tadeusz Kościuszko po tych doświadczeniach miał powiedzieć, że zbyt bliska współzależność kościoła i państwa wróży zgubę.

Dnia 15 września 1973 Rosjanie rozwiązali konfederację targowicką, gdyż nie była im już do niczego potrzebna. Na jej miejsce powołano konfederację grodzieńską zapewniającą w większym stopniu przyjaźń z Rosją.

Insurekcja kościuszkowska – większość przywódców konfederacji targowickiej skazano na karę śmierci, zdrajców wieszano w tym biskupów.

Czy historia niczego nie nauczyła części naszych biskupów? Zapomnieli o słowach Jezusa wypowiedzianych do faryzeuszy: cesarzowi, co cesarskie, a bogu, co boskie? Na to wygląda, ale jest nadzieja, bowiem nie wszyscy biskupi myślą podobnie.

Konsekwencje nieodpowiedzialnej i niedojrzałej działalności kościoła we współpracy z rządzącą partią przedstawia np. artykuł pt. Pokaz siły narodowców w Białymstoku. Msza z flagami ONR-u i marsz. „Tylko Polska narodowa!”. A poniżej wystąpienie niepokornego. Nasuwa się pytanie, czy wielu takich wychowanków ma dzisiejszy kościół katolicki?

Wasze komentarze:

O tym już wiesz?

Dezubekizacja rok 2008 i 2016. Sejm obniża emerytury SB-ków

Trzeba o tym fakcie przypomnieć, bo najwyraźniej politycy, a w szczególności rządzący z PiS, mają …